Zaszufladkowany do: Car of the day, Lifestyle, News, Notlauf | Tagi: alfa, Alfa Romeo, chrysler, edsel, ford, fso, syrena, V8
Bardzo fajna impreza. Miła atmosfera, piękne auta, ładna pogoda, zero spinania.
Spostrzeżenia: stoisko Stada Baranów, gdzie stała Nysa, Fiat Ritmo i DAF wzbudzało większe zainteresowanie, niż przedwojenne “cuda” pana Skrzelińskiego, które nie zjechały nawet z lawety.
Wśród zabytkowych samochodów przeważały Mercedesy. Większość nie zasłużyła na miano zabytku i były ekstremalnie nieciekawe. Narzekam? Niekoniecznie. Ile można oglądać beczki i S-klasy W126? Kiedy na zlocie zabytków zobaczymy np. model 206D albo odrestaurowaną Gelendę?
Teraz czas na jakieś fotki:

Najciekawsze auta trafiają się często poza terenem zlotu. Np. ten Chrysler New Yorker z 1979. Nie jeżdżą nim detektywi Rosewood i Taggart, ale mogliby!
Zaszufladkowany do: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: 4wd, 4x4, amc, awd, international harvester, scout, V8
Siemano!
Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nigdy nie wiadomo, kiedy nagle przejedzie koło nas fura, której nigdy nie widzieliśmy, a może nawet i nigdy już nie zobaczymy.
Ostatnimi czasy na moją “tapetę” trafiły dwa wyjątkowo rzadkie SUVy – Rayton-Fissore/Laforza 4×4 (spotkany w Warszawie) i szwajcarski Monteverdi Safari. Dziś na skrzyżowaniu na warszawskim Grochowie spotkałem ich “ojca”, auto które użyczyło swojej ramy i rozwiązań technicznych obydwu europejskim dziwakom: International Harvester Scout.

Firma International Harvester, znana dziś pod nazwą Navistar, wyszła z prostego założenia: skoro dany amerykański farmer ma już kombajn naszej produkcji i traktor IH, czemu nie chciałby też mieć naszej terenówki? Tak powstał Scout, konkurencja dla Willysa i Forda Bronco. Produkowano go 19 lat, od 1961 do 1980 r. Miał oczywiście klasyczną konstrukcję z ramą i dołączanym napędem 4×4 (były też wersje 2WD). Trafiały się silniki 4-cylindrowe, ale też V8 produkcji AMC i diesle Perkinsa lub Nissana.
Ten, który minął nas w Warszawie, pochodził prawdopodobnie z roku 1971 lub 1972 (sądząc po kształcie przodu) i miał czarne, polskie tablice. Nie do wiary, co ludzie trzymają po domach!
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: chrysler, international harvester, monteverdi, safari, V8
Kilka tygodni temu do działu “idąc ulicą” trafił wyjątkowo ciekawy pojazd: Rayton-Fissore Laforza 4×4. Tym razem coś jeszcze ciekawszego – i to do sprzedania!
Na dokładnie tej samej ramie co wspomniany Rayton-Fissore powstał inny nonsensowny SUV z lat 70-tych: Monteverdi Safari. Zarówno Rayton, jak i Monteverdi były wariacją na bazie amerykańskiej terenówki International Harvester Scout. W obu przypadkach kształty Scouta, przypominające świnkę morską po zderzeniu z pociągiem, zostały upiększone przez włoskich projektantów.

Może “upiększone” to szumne słowo…
Monteverdi to rdzennie szwajcarska marka, produkująca superluksusowe samochody w małych seriach. Istniała w latach 1967-1984. Monteverdi Safari i jego “brat”, model Sahara, powstawał między 1976 a 1978 rokiem. Nie wiadomo dokładnie ile zbudowano egzemplarzy, ale wszystkie miały silnik V8 – albo 5,7-litrowy, albo też 7,4-litrowego potwora produkcji Chrysler/Dodge.
Ten egzemplarz wymaga renowacji, ale za niecałe 9 tys. euro jest naprawdę niezłą okazją.
Przy okazji można przytoczyć anegdotę o panu Monteverdim. Spotkał się z nim kiedyś Emil Frey – największy dealer samochodów w Szwajcarii, mający salony większości marek (jest też obecny w Polsce jako importer Subaru). Emil Frey zaczął narzekać Monteverdiemu, że on sprzedaje samochody jego produkcji, ale one po kilku miesiącach wracają i ludzie domagają się napraw gwarancyjnych. Na co podobno Monteverdi z niekłamanym zdumieniem odpowiedział “to pan daje na nie gwarancję?!”
Zaszufladkowany do: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: 928, Porsche, transaxle, V8
Ostatnio przy bazarku pod halą Człuchowską w Warszawie spotkałem piękne auto. Prawdziwe Gran Turismo, prawdziwy samochód dla osoby, która niekoniecznie liczy się z pieniędzmi. Prestiżowa marka, doskonały silnik V8 (najdłuższy pasek rozrządu na świecie), nietypowe rozwiązania w kabinie. No i ten koszmarny wygląd z lat 80-tych.
Porsche 928 zostało w swoim czasie Samochodem Roku. Może nie jest to 911-tka, może nie jest tak porażające jak inne znaleziska, ale od zawsze strasznie mi się podobało. I nigdy pewnie nie będzie mnie stać na jego utrzymanie. A o ile 911-tki widzi się codziennie, o tyle znaleźć 928 wyglądające jak używane na co dzień to coś naprawdę nietypowego. W dodatku szczegóły w postaci felg “telefonów” i małych tylnych świateł wskazują, że jest to egzemplarz z pierwszych lat produkcji (1978-1979).
Heil Porsche!

Zaszufladkowany do: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: allante, cadillac, FWD, las vegas, northstar, V8
Trójwarstwowy nonsens w wykonaniu GM: ogromny kabriolet Cadillaca był wytwarzany w nadzwyczaj skomplikowanym procesie. Normalne podwozie z rolki leciało jumbo-jetem do Włoch, gdzie Pininfarina skracała podwozie i dorabiała nadwozie, a następnie odsyłała je z powrotem do Detroit, gdzie dokonywano wykończenia. Samochód był oczywiście nonsensownie drogi i przy tym niezbyt piękny.

Ten egzemplarz stał w 2007 r. tuż obok ruin zburzonego rok wcześniej Stardust Casino w Las Vegas. Można tylko wyobrażać sobie, jaką historię kryje – być może jakiś bogaty gracz przegrał w kasynie ostatniego centa i wrócił jak niepyszny do domu, zostawiając swojego Cadillaca? Najwyraźniej ten Allante wyglądał, jakby od kilkunastu lat nikt go nie odpalał.
W ciągu 6 lat produkcji powstało 21 tys. egzemplarzy. Wszystkie auta miały silniki V8 i… przedni napęd. To dopiero bzdura!
Zaszufladkowany do: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: 4x4, ford, laforza, magnum, nonsens, rayton-fissore, V8
Dobry! Dziś idąc, a właściwie jadąc na rowerze ulicą spotkałem samochód, który od dawna spotkać chciałem – a że w mieście stołecznym stolicy są ich ponoć cztery, to szanse miałem całkiem nieduże.

Rayton-Fissore/Laforza 4×4: nonsensowno-bzdurny SUV z lat 80. produkcji włosko-amerykańskiej. Zaprezentowano go w roku 1984 jako Rayton-Fissore Magnum 4×4. W 1989 zmieniono nazwę na Laforza Magnum 4×4, a firma Rayton-Fissore przestała istnieć. Podwozia produkowano we Włoszech (Iveco), auta eksportowano też do USA. Początkowo miał porażające silniki 2.0 i 2.5 (Alfa Romeo) i koszmarnego diesla VM 2.4 TD. Ten najwyraźniej znajdował się pod maską auta które spotkałem – szczerze współczuję właścicielowi.
W 1991 zawieszono produkcję auta, a w 1998 powrócono do niej z lekkimi zmianami stylizacyjnymi. Wprowadzono też sensowne silniki Forda: Modular, Windsor i Triton : (4.6 V8, 5.0 V8, 5.4 V8).
Gdzie to się serwisuje? Tego nikt nie wie!
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: ferrari, lancia, nonsens, thema, V8
To jeden z najbzdurniejszych samochodów jaki można sobie wyobrazić.
Ma osiem cylindrów w układzie V, ale nie brzmi jak V8.
Ma silnik wprost z Ferrari z mnóstwem kóni, ale przedni napęd.
Z zewnątrz wygląda równie porywająco, co gotowana brukselka z bułką tartą.
Lancia Thema 8.32

Mimo z gruntu nonsensownego założenia, jest to jeden z samochodów, jaki chciałbym mieć w swojej kolekcji. Może właśnie dzięki tej nutce nonsensu? Zwłaszcza, że można go mieć za 8 tysięcy euro. Za to nie kupimy nawet pokrywki bezpieczników do Ferrari.
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: 4x4, militarne, tatra, V8
Hummer wymięka
Unimog się chowa
Oto Tatra 805!

Ma silnik V8 chłodzony powietrzem, napęd na 4 koła, pełną blokadę mostów i napęd na zwolnicach. I nie ma dużo zbędnego wyposażenia. Może 75 KM to nie jest jakiś wypas, ale filmiki z Jutuba z Tatrą 805 dość dużo mówią o jej możliwościach w terenie.
Auto pochodzi z 1959 r., z serii małych ciężarówek militarnych. Powstało 7300 sztuk. Chętnie zobaczyłbym jej porównanie z innymi naprawdę męskimi terenówkami, takimi jak Volvo C303 czy Pinzgauer.
Zaszufladkowany do: Lifestyle, Performance | Tagi: engine, gas prices, genius, Lego, V8
Jesli ceny paliw nadal Cię wkurzają, zmajstruj sobie własny silnik! Taki jak ten. Trafiłem na niego przypadkiem na Youtubie i mnie zamiótł na dłuższą chwilę.
If the gas proces still pisses You off, build Your own LEGO engine! Just like this. I found it accidentally at Youtube and it smashed me for a while

more (więcej…)