Zaszufladkowany do: Car of the day, Lifestyle, News, Notlauf | Tagi: alfa, Alfa Romeo, chrysler, edsel, ford, fso, syrena, V8
Bardzo fajna impreza. Miła atmosfera, piękne auta, ładna pogoda, zero spinania.
Spostrzeżenia: stoisko Stada Baranów, gdzie stała Nysa, Fiat Ritmo i DAF wzbudzało większe zainteresowanie, niż przedwojenne “cuda” pana Skrzelińskiego, które nie zjechały nawet z lawety.
Wśród zabytkowych samochodów przeważały Mercedesy. Większość nie zasłużyła na miano zabytku i były ekstremalnie nieciekawe. Narzekam? Niekoniecznie. Ile można oglądać beczki i S-klasy W126? Kiedy na zlocie zabytków zobaczymy np. model 206D albo odrestaurowaną Gelendę?
Teraz czas na jakieś fotki:

Najciekawsze auta trafiają się często poza terenem zlotu. Np. ten Chrysler New Yorker z 1979. Nie jeżdżą nim detektywi Rosewood i Taggart, ale mogliby!
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: bentley, Fiat, ford, international harvester, opel, syrena, Toyota, warszawa
Witam w specjalnej edycji działu “Idąc ulicą”. Tym razem nie szedłem ulicą, a przejechałem jednego dnia przez całą Polskę. A ile fur spotkałem przy okazji!
Zaczęło się od takiej, stojącej przy szosie Warszawy w barwach MO z tablicami GOD. Przypomniała czasy, gdy milicjant był bogiem. W tle nasz pojazd podróżny – szybki, luksusowy i emocjonujący jak kanapka z pasztetem.

Warszawa stała przed wejściem do parkingu, na którym nie wiedzieliśmy w którą stronę się obrócić. Podczas kiedy kolega fotografował Stara 25 z OSP Ulim i Peugeota J9, ja zrobiłem zdjęcie kolekcji Syren i Warszaw, w której trafił się niechcący czarny… Ford Prefect. Tak, to ten sam, który w “Autostopem przez galaktykę” łapał vogoński statek machając ręcznikiem. Chyba.

Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: syrena, złom
Siema!
Dziś drugi odcinek niecyklicznego cyklu “Layman’s revenge”, czyli zemsty laika. Masz coś, co wydaje Ci się cenne, więc dorabiasz do tego bzdurną historię i pomimo totalnego zniszczenia tej rzeczy, wystawiasz ją na sprzedaż za pierdylion dolarów.
Tak jak np. ta Syrena:

Wystawiana jako Syrena 101, nie ma ANI JEDNEGO charakterystycznego elementu dla 101-nki. Maska od 104, tył od 104, grill własnej roboty, listwy od 103 itd. Stan – totalny śmieć. Wartość – złom. Cena – SIEDEM TYSIĘCY ZŁOTYCH PE EL EN!