Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: 4x4, dacia, pick-up, pickup, renault
Gdybym wygrał w Lotto tę kumulację… to bym sobie kupił… i tu przeciętny fan motoryzacji mówi: Ferrari, Lambo, Mercedesa, Bentleya, Roj-rojsa bądź Porshe (błąd jest zamierzony).
Niestety, nikt nie chce kupić sobie Tatry 700, Talbota Tagory ani Saturna SL2. Może to i lepiej – będą tańsze, gdy już je znajdę. Na razie muszę zadowolić się tym:

Produkcji tego cudownego samochodu zaprzestano zaledwie 3 lata temu. To Dacia Pickup… 4×4. Na bazie standardowej Dacii z przednim napędem skonstruowano auto z napędem na tył z mechanicznie dołączanym przodem. Silniki Renault pochodzą także sprzed 20 i więcej lat. Wzruszające są szczególnie tylne drzwi z wycięciem, które do niczego nie służy i deska rozdzielcza bez miejsca na radio. Co ciekawe, Pickupa oferowano podobno w Polsce. Nabywając Dacię Pickup 4×4, otrzymujemy auto:
- brzydkie jak spleśniały chleb
- powolne
- awaryjne
- nienaprawialne
- niebezpieczne
- przestarzałe.
Słowem, kumulacja! Kupuję dziś! Muszę tylko wygrać w totka…
Dacię podesłał syndrom.fotolog.pl
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: 80., dallas, francuskie, grandin-dallas, jeep, renault, v6, venturi
Bąsła!
Jakie marki francuskie znamy? No dobra, wiadomo: Renault, Peugeot i Citroen. Parę osób doda jeszcze Simcę… Talbota, Panharda, Aixam-Mega… może niektórzy nawet wspomną o Auverlandzie, Dangelu no i Venturi.
Właśnie – Venturi! Ta firma to nie tylko małe, obrzydliwe auta elektryczne o wyglądzie przestraszonego insekta. To też wiele lat produkcji zachwycających coupe typu Gran Turismo. Takich jak model 260:

260 powstał jeszcze w latach 80-tych, i początkowo miał być napędzany V-ósemką, którą zabił jednak kryzys paliwowy. Montowano centralnie umieszczony silnik V6 Turbo produkcji Renault o pojemności 2,8 l i mocy 263 KM. Przyspieszenie do setki w 5,9 s i prędkość maksymalna 270 km/h w tamtych czasach były naprawdę porażające.
W 1993 powstała limitowana seria 260 Le Mans z felgami OZ, upamiętniająca sukcesy marki Venturi w tym wyjątkowym wyścigu. I można ją kupić na Otomoto, niestety w kiepskim stanie – z wybitą szybą i zniszczoną tapicerką. Gdzie kupić szybę do Venturi? Nie wiadomo. Nie wie też tego prawdopodobnie sprzedawca, skoro nie ma nawet pojęcia że jego auto to limitowana seria. Nie przeszkadza mu to żądać astronomicznej ceny i pisać standardowego tekstu “zainteresowani na pewno wiedzą z czym mają do czynienia i ile kosztuje takie auto”. Oczywiście! W Polsce wiedza na temat Venturi jest przecież powszechna! Nagroda Layman’s Revenge – wprawdzie tylko drugiego stopnia, ale zawsze!
Ale to nie koniec.
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: 2cv, 4cv, citroen, ebro, f4, francuskie, furgon, hiszpańskie, r4, renault, sava, siata
Codziennie jadąc do pracy mijałem przynajmniej 3 sztuki Renault 4, w tym jedną całkiem elegancką F-czwórkę – czyli krótki furgon. Ostatnio zauważyłem, że do F4 właściciel dokupił sobie kolejne francuskie cudo. Teraz stoją razem:

I tu zacząłem się zastanawiać, co powinno być następne do tej nieźle rozpoczętej kolekcji. Peugeot? Nie ma żadnego fajnego Peugeota w tym rozmiarze i roczniku. Simca? Tylko nudna 1100 albo kosztowna 1000. I wtedy stwierdziłem, że te samochody niekoniecznie muszą reprezentować Francję, bo jest kraj, w którym były równie popularne – to Hiszpania.
Chłopaki z Drivers Republic chwycili w swoje łapy Clio 200. Daje radę?
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: bond, renault, zaporożec
Fury Jamesa Bonda to legendy: same Astony Martiny bądź BMW, w najgorszym razie Triumphy. Ale co ma zrobić ktoś, kto nie może pozwolić sobie na Astona DB4 ani nawet na BMW 750iL, ale chce mieć furę jaką pocinał Bond, James Bond?
Oto dwie odpowiedzi:

Renault 11 – tym wozem gonił złą Grace Kelly Roger Moore w “Zabójczym widoku”. Proponowane modyfikacje – przemalować na niebiesko i przeciąć w pół. Link
Druga propozycja:

Niezapomniany Zaporożec z “Goldeneye”. Tu nie trzeba wiele zdziałać: wystarczy zerwać naklejki i wozić ze sobą wielki młotek. Nawet kolor się zgadza. Link
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: quadra, renault, Turbo
Bążur!
Ici le fur:

Symetryczny napęd na cztery koła? Myślimy: Subaru. Co bardziej kumaci wspomną też o Audi quattro. Ale nikt nie przypomni sobie Renault 21. W najrzadszej wersji Turbo Quadra miało moc 175 KM z 2-litrowego silnika i stały napęd na cztery koła o identycznej konstrukcji jak japońscy czy niemieccy konkurenci. Nazywane “francuskim Cosworthem” Renault cisnęło do setki w 7,2 s i mogło iść 227 km/h. Z zewnątrz wygląda jak pleśń na serze pleśniowym i podobno równie szybko się psuło. Cóż z tego? Ten egzemplarz wygląda na doskonale utrzymany, a cena jest rewelacyjna. Złojenie skóry paru “rejserom” 20-letnim Renault jest warte wydania 5,5 tys. zł.