Filed under: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: 80., Alfa Romeo, bokser, boxer, datsun, Nissan, nonsens
Dobry wieczór.
W dzisiejszym świecie współpraca koncernów jest czymś zupełnie normalnym. Toyota “kuma się” z GM, Mercedes z Mitsubishi, Fiat produkuje wspólne auto z Fordem i Suzuki, a wcześniej Ford produkował wspólny model z Volkswagenem i Seatem. A dostawczaki? Tu GM wszedł w spółkę z Renault i mamy Renault-Nissana-Opla.
Ale kiedyś było inaczej. W początku lat 80. postanowiono zawiązać alians między Alfą Romeo a Nissanem, co miało ułatwić Nissanowi atak na rynek europejski. Powstał model Alfa Romeo Arna, a nazwa stanowiła skrót od Alfa Romeo Nissan Automobili. Pomysł był niezły – samochód miał być piękny jak Alfa Romeo i niezawodny jak Nissan. Wyszło dokładnie odwrotnie: wzięto karoserię Nissana Cherry i mechanikę Alfa Romeo Alfasud, na skutek czego fura była brzydka i często się psuła.
Filed under: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: chevrolet, geo, impulse, isuzu, Nissan, nonsens, sentra, tsuru, usa
Czasem stanie w korku ma swoje dobre strony.
Można np. trafić na Nissana Tsuru:

Ten samochód o urodzie krosty to po prostu stary Nissan Sentra produkowany w Meksyku na meksykański rynek wewnętrzny. Co więcej, tłuką go nadal – kosztuje tyle, że czasem warto zastanowić się, czy zamiast kolejnego burrito nie lepiej kupić sobie Nissana Tsuru. Skąd wziął się w Polsce? I czy nie ma w bagażniku pokasłującej świni z gorączką? Nie wiadomo!
A to bonus: Chevrolet-Geo Storm, czyli Isuzu Impulse. Był to zdecydowanie najbrzydszy usportowiony samochód świata. Nigdy nie był dostępny w Europie. Dziś oprócz bycia koszmarnie brzydkim, jest także stary, powolny i nienaprawialny. Słowem – cudowny nabytek do kolekcji.

Zwracam uwagę, że obie te fury mają czarne blachy i najwyraźniej pozostają w posiadaniu swoich właścicieli już bardzo długo. Widać ich właściciele je kochają. To pozwala zastanowić się nad nową jednostką chorobową: motononsensofilią.
Tak wynika z oceny dziennikarzy Autocara. Swtierdzili oni, że o ile na torze Foka RS nie ma żadnego podejścia do wypasionego, japońskiego czterołapa, o tyle na zwykłych, wąskich, brytyjskich drogach to RS go dochodzi, a do tego daje dużo więcej radochy. Ale to lepiej zobaczcie sami.
Siemano! Idąc ulicą Fosa w Warszawie spotkałem samochód, który podobno nie istniał. Nissan Cefiro A31 był produkowany tylko na rynek japoński, a wielka szkoda – bo ta limuzyna miała w serii 6-cylindrowe rzędowe silniki z doładowaniem serii RB, tylny napęd i szperę. Taki Skyline GTS-T w ubranku 4-drzwiowej taksówki. A jednak Cefiro A31 był produkowany w wersji z kierą po lewej. Na rynek turecki, jako Nissan Laurel Altima. Piękny miks nazw. I takie auto znalazło się w Polsce – a co więcej, wiem o drugim egzemplarzu, którym jeździł lata temu dyrektor departamentu w jednym z ministerstw. Tamten był biały z czerwoną tapicerką. Ten wygląda kiepsko i prawdopodobnie ma (jak wszystkie tureckie A31) 2,4-litrowy silnik z instalacją LPG. Ale po wstawieniu silnika i hebli od Skaja (pasują plug & play) mamy megaarcyprzepotwornego turbosleepera w JDM-owym sosie. Owner GTRa chciał się przylansować i wypadł na nocną ustawkę z innymi szybkimi i wściekłymi “twardzielami”. Na jednym z winkli nagle pod koła rzucił mu się murek. GTR nie miał szans. Na szczęście w jadącym przed nim EVO IX (swoją drogą nie wiem jak stockowe Evo mogło mu tak uciekać, może nie ogarniał sterów), wyposażone zostało w kamerę, która całą tę akcję elegancko uwieczniła dla potomności. Wniosek? I technika nie pomoże gdy kierownik pożal się Boże… Jak sie okazuje, moda na hybrydy może być groźna dla życia i prowadzić do trwałych kontuzji. O czym dobitnie świadczy poniższa reklama… Simon Croft – Europeam Marketing manager GT-Ra opowiada o różnicach między zwykłym supercarem Nissana a jego odpowiednikiem w wersji Vspec. Warto wiedzieć, za co trzeba dopłacić tę furmankę pieniędzy.
Rzadko kiedy mixowanie ze sobą dwóch różnych aut przynosi pozytywne efekty. I to zarówno jeśli chodzi, o składane z trzech takich samych modeli “nówki sztuki” z MotoAllegro, jak i fantazje tunerów. Te BMW E36 z przodami od E46, czy stare E34 z bebechami z E60, o “cudach” tworzonych na bazie wszelkiej maści Opli Calibra nie wspominając – to nie może wyjść dobrze. Ale od tej żelaznej zasady są pewne wyjątki. Zdarzają się np. Golfy IV z sensownie przełożonymi pasami przednimi od np. Vento. To jednak tylko wyjątki potwierdzające regułę. Ale… … zawsze jest jakieś ale. Genialnym przykładem pozytywnego przeszczepu jest mix Nissana StageA ze Skyline’em. Nissan StageA, to takie “zwykłe”, japońskie, rodzinne kombi. Cudzysłów jest w pełni zamierzony – można było kupić go z dwulitrowym benzyniakiem o mocy 153 KM i wtedy był zwykłym dupowozem (choć tylny napęd wciąż odróżniał go od większości), ale równie dobrze z salonu można było wyjechać kombiakiem z 280 KM wyciśniętymi z 2.6 L Turbo-I6 (RB26DETT, wersja 260RS). Idealna fura, dla kogoś, kto dotąd jeździł R34 GT-R, ale potrzebuje większej fury, do wożenia np. powiększonej rodziny. Ze względu na wiele bebechów wspólnych ze Skyline’em, aż prosi się o przeszczep frontu z Skaya. I wiele firm takie mody robiło. Wyglądało to tak: Na otwartym dziś Tokyo Auto Salon Blitz zaprezentował swojego najnowszego W.I.P.a – Nissana GT-R. Podobno najpóźniej w 2010 roku Nomuken będzie nim szalał w zawodach japońskiej serii D1. Prace wciąż trwają. Inżynierowie kończą wyrzucanie przedniego napędu i podpinanie sekwencyjnej skrzyni Hollinger. Wszędzie oczywiście mnóstwo carbonu, który ma pomóc w odchudzeniu tego stwora. Trzymamy kciuki. Mocno. Yoł. Dziś w furze dnia: Nissan Sunny. Te nieładne, nudne auta były w końcu lat 80-tych szczytem marzeń. Powyżej nie istniało już nic, poniżej stał Polonez, Skoda 105, Fiat 125p i oczywiście Malczak. Ale na Nissana Sunny z Pewexu mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi. Ten egzemplarz jakimś sposobem przetrwał 21 lat w stanie absolutnie idealnym. Jestem gotów uwierzyć w 228 tys. realnego przebiegu. Zewnętrznie wygląda jak nowy. Cena 3 tys. to okazja, która może się nie powtórzyć. Gdyby był z Warszawy, zamieściłbym go w dziale “Mój nowy nabytek”.
Filed under: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: a31, Cefiro, jdm, Nissan, rb25det, Skyline
(więcej…)
Filed under: Drifting, News, Tokyo Auto Salon | Tagi: Blitz, gt-r, Nissan, TAS

źródło: GTRblog.com
Filed under: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: diesel, Nissan, pewex, sunny