Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: citroen, renault, furgon, ebro, siata, sava, 4cv, 2cv, r4, f4, francuskie, hiszpańskie
Codziennie jadąc do pracy mijałem przynajmniej 3 sztuki Renault 4, w tym jedną całkiem elegancką F-czwórkę – czyli krótki furgon. Ostatnio zauważyłem, że do F4 właściciel dokupił sobie kolejne francuskie cudo. Teraz stoją razem:

I tu zacząłem się zastanawiać, co powinno być następne do tej nieźle rozpoczętej kolekcji. Peugeot? Nie ma żadnego fajnego Peugeota w tym rozmiarze i roczniku. Simca? Tylko nudna 1100 albo kosztowna 1000. I wtedy stwierdziłem, że te samochody niekoniecznie muszą reprezentować Francję, bo jest kraj, w którym były równie popularne – to Hiszpania.
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: ami, ami6, ami8, bokser, boxer, citroen
Siemano!
Dziś w furze dnia: Citroen Ami. Ami znaczy “przyjaciel”, a jeśli się z kimś przyjaźnisz, to jego wygląd nie powinien Ci przeszkadzać. Gdyby Citroen Ami był kobietą, to na konkursie piękności zdobywałby tytuł najsympatyczniejszej uczestniczki. Innymi słowy: jest brzydki. Brzydki, brzydki, brzydki. Duże, neonowe litery w stylu Las Vegas: <B> <R> <Z> <Y> <D> <K> <I>. Ale kochany!

Ami występował w trzech wersjach nadwozia: Ami 6 – z ujemnym nachyleniem tylnego słupka. Ami Break – nawet dość proporcjonalne kombi. Ami 8 – na zdjęciach – hatchback pozbawiony absurdalnego uroku Ami 6 o proporcjach przypominających połączenie hieny z ropuchą. Standardowym silnikiem był 2-cylindrowy bokser, ale w wersji Ami Super – na zdjęciach – silnik ten miał 4 cylindry i żwawo napędzał brzydkiego przyjaciela.
Szkoda, że cena za tego słodkiego paskudka jest taka wysoka. Link
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: citroen, maserati, sm, v6
Musiał się tu prędzej czy później pojawić: prawdziwe francuskie Gran Turismo, służbowy pojazd Charlesa De Gaulle’a (oczywiście w 4-drzwiowej wersji La Presidence), owoc kooperacji Citroena z Maserati: Citroen SM.

Piękny, wyjątkowy pod każdym względem, mistrzowsko aerodynamiczny i w naprawdę niezłym stanie. Słowem cacko i fura marzeń.
A na koniec straszna wiadomość: bardzo podobny SM, tylko w gorszym stanie, ale rzadsza wersja ze skrzynią automatyczną, poszedł trzy lata temu we Wrocławiu do zgniatarki. Dane osoby odpowiedzialnej za tę zbrodnię są znane, ale litościwie nie podamy ich do wiadomości publicznej.
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, News | Tagi: Car of the day, citroen, fura dnia, hot hatch
Witam w kolejnym odcinku fury dnia!
Dziś:

Citroen ZX 2.0 16V.
Rzadko spotykana odmiana francuskiego hot-hatcha z dość nietypowym, wczesnym silnikiem 2.0/152 KM (nie 155, jak podaje sprzedający). Silnik ten miał dolot z komorami próżniowymi, przez co brzmiał wyjątkowo sportowo. Późniejszy silnik 2.0 z Xsary VTS i Peugeota 306 S16 jest rozwinięciem tej jednostki. Jednak to ZX podobno prowadził się najlepiej. W dodatku z tego silnika da się “wycisnąć” ponad 200 KM bez doładowania – a auto wygląda zachęcająco. Fura dla kogoś, kto chce przypomnieć kilku osobom, że stare & francuskie =/= wolne i awaryjne.