W codziennym, szarym życiu zdarzają się czasem takie krótkie epizody, niesamowite chwile, które mocno ryją czerep i wyciągają na pyska szerokiego banana. Miałem coś takiego ostatnio. W Niemczech, w Kempten, przy okazji odwiedzin w ABT Sportsline. To nadworny tuner Audi, od ponad 100 lat na rynku z bardzo bogatą tradycją i ogromnym doświadczeniem w grzebaniu VAGów. Ale nie w tym rzecz. Razem z kilkoma innymi motomaniakami miałem okazję przećwiczyć ich ostatnie dzieła. Pierwszy raz micha mocno mi się ucieszyła gdy na bahnie między Kempten a Bad Grönenbach na budziku skompresorowanej S5 pojawiło się 270 km/h. Ale gdy potem przesiadłem się do niepozornego z wyglądu RS6 podciągniętego w ABT do 700 KM uśmiech prawie rozerwał mi paszczękę. Budzik został zamknięty wskazówka dogoniła liczbę 320. Więcej się nie da tylko dlatego, że nie ma opon, które utrzymałyby bezpiecznie tego kolosa przy wyższej prędkości i trzeba było ograniczyć ją elektronicznie. Fura megaszybko dotarła w okolice trzeciej setki. Pierwsze dwie robi w 12 sekund. Gdy lecisz z tą prędkością, wszyscy uczestnicy ruchu jakby stoją, a bahna wcale nie jest taka gładka, prosta i szeroka. Zejście do 100 km/h, wymuszone obecnością TIRa na lewym pasie trwa wieki. Mega frajda.
A co najlepsze, fura wcale nie wygląda na mordercę. Spokojnie wrzucasz w nią psa i rano odwieziesz dzieciaka do szkoły. A potem skillujesz przypadkowo napotkane Porsche i chyba wszystko inne co się rusza.
Jest tylko jeden problem – przesiadka do swojego auta. Po takich atrakcjach, te 200 koni pod maską bumy to jest nic. To auto już nie jedzie…
Nie mam jeszcze fotek z tego wyjazdu, ale pozwoliłem sobie zapożyczyć dwie sztuki ze zbiorów Stephena Halla. On też miał podobną okazję przelatania tego egzemplarza…


Ten kto twierdzi, że prowadzący programy telewizyjne o samochodach powinien mieć głos Jarosława Maznasa i prezencję Martyny Wojciechowskiej, bardzo się myli. Wystylizowane studio jak w TG też jest zbędne. Wystarczy Dżeremy Klakson – człowiek z duszą alko-moto-artysty i tajemnicza substancja do rozluźnienia języka. Do tego wiedza merytoryczna z wyższej półki i ogarnięty operator kamery. Skumaj te kocie ruchy!
Na tegoroczny Super Bowl Audi przygotowało klip, w którym robią delikatny polew z Merca, Bumy i Lexa. Niezastąpiony Jason Statham ze swoimi Transporterskimi umiejętnościami pokazuje do czego nadają się kolejne furki. Oczywiście Audi rządzi. Do obejrzenia
a tu klip jak szykowali reklamę: