Zaszufladkowany do: Car of the day, Idąc ulicą, Notlauf | Tagi: motorower, ligier, prima, optima, transformers
Ligier to firma produkująca m. in. mikrosamochody z silnikami od motorowerów. Mają 50 cm3 pojemności, ok. 3 KM mocy i osiągają 40 km/h.
Jeden Ligier jest bzdurny. Ale dwa? Dwa obok siebie są już co najmniej podejrzane. To jak w scenie z “Men in Black”, gdzie Will Smith strzela do tekturowej postaci małej dziewczynki, niosącej wieczorem przez Bronx podręcznik fizyki kwantowej. Potwory w Bronxie są czymś normalnym, ale mała dziewczynka?
Podobnie jest z Ligierami. Jest w nich coś przerażającego. Stoją w tym miejscu od lat i knują. Odwróciły się do siebie plecami, żeby lepiej widzieć otoczenie. W dodatku bliższe ich obejrzenie wykazało, że to modele Optima i Prima. Niewiele potrzeba, żeby domyślić się, że to prawdopodobnie kolejna inkarnacja Optimusa Prime’a , przywódcy Autobotów z komiksu/filmu Transformers. Na wszelki wypadek radzę unikać zgrupowań Ligierów. Nigdy nie wiadomo, co im chodzi po głowicach.

1 komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
[...] namierzyłem zgrupowanie Ligierów, o którym pisałem w tym poście. Już wtedy podejrzewałem, że mają jakiś [...]
Pingback - autor: Idąc ulicą: coś jest naprawdę na rzeczy « In torque we trust 11 Lipiec, 2009 @ 9:38 pm