In torque we trust


WojnaPP okiem sędziego – Wizytacja na wybrzeżu
22 Maj, 2009, 11:18 am
Zaszufladkowany do: WojnaPP | Tagi: , , ,

Po przecudnej podróży polskimi hajłejami ze stolicy Dolnego Śląska na wybrzeże przesadną radością raczej nie kipiałem. Dodatkowo chłód poranka i ciemne chmury nad Gdynią działały raczej usypiająco. Pobudkę zafundowano mi już na bramie wjazdowej SpeedManii. Przesympatyczna Pani usiłowała oznakować moje toczydło specjalną wlepą zezwalającą na poruszanie się po terenie imprezy. Niestety Seat zaplanował czujkę wycieraczek akurat w prawym górnym rogu, w tym samym, w którym nieświadoma niczego Pani postanowiła tę wlepę umieścić. Zanim zdążyłem ostrzec ją przed niebezpieczeństwem, dostała zdrowego strzała po palcach. Momentalnie odechciało mi się spać, a Panią jeszcze raz przepraszam.
Impreza powinna chyba zmienić nazwę na MiniVWMania. Gdzie okiem nie sięgnąć – same VAGi. Pozostałe marki pojawiły się w ilościach śladowych. Widziałem chyba z jedną, do tego seryjną bumę, ze dwa merce, 3 hanki, dwa Ople i dwie Renie. Innych producentów reprezentowały pojedyncze egzemplarze. Trochę biednie jak na bogate nadmorskie kurorty.

Ale nie w tym rzecz. Najważniejsza była WOJNA. Uczestnicy mieli jedno zadanie – poprowadzić swoje wozy bojowe do zwycięstwa. Na przeszkodzie stali konkurenci i my – sędziowie! Łatwo nie było, bo do każdego auta można było się przyczepić. Często ownerzy sami sobie strzelali gole. Brak znajomości regulaminu kończył się punktami odejmowanymi w temacie bezpieczeństwa czy czystości. Oczekiwałem, że ownerzy będą chcieli pokazać swoje cacuszka z jak najlepszej strony, a niektórym nawet nie chciało się ich umyć. Shame on You…

Ale do rzeczy. Tytuł Best of show i zwycięstwo w klasie VAG, a tym samym wygrana nadmorskiej bitwy, padły łupem Marcina i jego Golfa III. Od początku było jasne, że powalczy o najwyższe miejsce. Dopracowana komora silnika, wypieszczona kabina cała w skórze i bajeranckim lakierowaniu – to musiało zapunktować. Do tego genialne drobnostki, jak montaż trójkąta, gaśnicy i apteczki za oparciem tylnego fotela – estetycznie, praktycznie i wcale nie przeszkadzało zabudowie audio. Ale maxa w punktacji nie było. Dissuję na chrom na grillu, obudowie lusterek i klamkach. I ten lakier z palety Subaru… ni w kij ni w oko. Czepiam się? Od tego tu jestem.
zwyciezca DSC06690

Drugie miejsce w VAGu wpadło w łapy szczecińskiej Astrze. Wysoka punktacja za świniaka na fotelach, ale duży minus za zastąpienie kiery z poduchą małym, sportowym kółkiem. Można by przymknąć oko gdyby były szelki, ale przy zwykłych pasach – diss.
DSC06691

Trzeci w tej klasie był Golf R32 na rolce Porschaka. W sumie to głównie ta toćka robiła robotę. Szacunek za dodatki w kabinie. Rygle drzwi, gałka zmiany biegów – małe rzeczy, a cieszą.
DSC0665

Poza klasą VAG była trochę lipa. Prawdę powiedziawszy, wystarczyło być by wyjechać z pucharem. Do wojny nie stanęło nawet pół Hondy, Japan others wjechały bodajże tylko dwa auta i 350Z Alana nie miał żadnej konkurencji. Ale szczerze powiedziawszy, z tą furą ciężko konkurować. Wylizana na maxa, z zajebistym stuffem pod maską, wykończona ze smakiem i na profi gadżetach – prywatnie mój faworyt do Besta. Nic dziwnego, w końcu kiedyś zasłużył na okładkę w MAXI tuningu!
2938,nissan-350z-wojna-polnoc-poludnie-speed-mania-gdynia DSC06688

Ciekawa sytuacja miała miejsce w Mediterranean (aleście zmajstrowali nazwę). Do boju stanęły 3 auta. Cliówka Shymka nie miała konkurencji i rozgościła się na szczycie pudła. Mieliśmy straszny zgryz z Renią 19 Edzia. Stylistycznie – FnF mooooocno ocierający o wiejski tuning, a pod maską – 1,7 turbo z Volvo. Performance zaskakujący po maxie – to trzeba było docenić.
DSC06687 DSC06698

Trafił się też jeden szczur. Albo raczej mix rata, rosta i trasha. Generalnie doceniam przemyślaną destrukcję auta, ale tu mieszałą się ona z totalnym niechlujstwem. Auto wyrostowane nie do końca, do tego w kabinie kupa dziada (bez obrazy dla ownera) i totalny syf pod maską. Nijak się to miało do szczytnych założeń hoodride’owej kultury. Ale cóż – dotarł, spełnił wymogi regulaminu – wygrał. A szkoda.
DSC06692

Generalnie wybrzeże rozczarowało. Mało aut w ogóle, niewiele zrobionych naprawdę dobrze – było z czego rwać punkty. A będę je rwać, bo na zwycięstwo w Wojnie zasługują tylko najlepsi.
8,1562,2009-speedmania 2941,zwyciezcy-wojny-polnoc-poludnie-speed-mania-gdynia 2935,ii-eliminacja-wojny-polnoc-poludnie-speed-mania-gdynia

I jeszcze dwie sprawy:
1. Szkoda, że niektórzy właściciele grubych fur wcale nie stanęli do walki. Urzekł mnie na przykład ten Golf:
DSC06675

2. Nie sądziłem, że nad morezm zobaczę tyle wioski. Muszę namówić chłopaków z WPP do stworzenia nowej kategorii: Porażka. Ci goście śmiało mogliby walczyć w niej o zwycięstwo:
DSC06645 DSC06656 DSC06679 DSC06680 DSC06681 DSC06684


1 komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz

[...] Zwyciężył Golf MK III z chromowanym grillem, co nie powinno dziwić, bo VW praktycznie zdominowały cały zlot. (fot. 4) Mam nadzieję, że we Wrocławiu będzie lepiej Ciekawą relację okiem sędziego napisał na swoim blogu Esper. Polecam się zapoznać [...]

Pingback - autor: Wojna nad morzem « odzeradosetki




Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>