In torque we trust


GT-R – mała stłuczka, wielki kłopot
14 listopad, 2009, 1:40 pm
Zaszufladkowany do: Lifestyle | Tagi:

Miłośnicy GT-Ra jako jeden ze elementów cudowności tego pojazdu podkreślają stosunek mocy/możliwości do ceny. Auto jest stosunkowo tanie patrząc na to co oferuje i jakie cuda może z nim zrobić ogarnięty driver. Mało kto patrzy na koszty serwisowania, które w PL są masakrycznie wysokie, odczuwalnie wyższe niż np. w Porsche. Obsługa gwarancyjna tylko w 2 serwisach w PL i przykładowo 15k za wymianę tarcz i klocków.

Ale to jeszcze nic w porównaniu z akcją, którą miał jakiś czas temu owner GTRa z UK. Zwykłe spotkanie na parkingu i kosmetyczna wgniotka zderzaka po kontakcie z hakiem innego pojazdu. O takie coś:
gt-r1

Ile może kosztować nowy zderzak z lakierowaniem? 3k? 5k? Pewnie nie więcej, choć i tak sporo. Ale to nie wszystko. Mądrzy Japończycy opracowali super bezpieczny system na wypadek potrącenia pieszego. Powoduje on podniesienie maski od strony szyby, tak by pieszy miał miękkie lądowanie i nie obtłukł czaszki o szybę auta. Nie dyskutuję z sensownością tego rozwiązania, bo pewnie pomierzyli i pobadali, że to działa, a na zdrowiu i życiu nie ma co oszczędzać. Sęk w tym, że w przypadku opisywanej sytuacji system ten się oczywiście aktywował, co widac na pozostałych fotkach. Podsumowując, do wymiany poszły oprócz zderzaka również siłowniki maski, i moduł ECU. Fura stała 5 tygodni w serwisie, po czym naprawę podsumowano na 11k GBP, co przy obecnym kursie GBP daje deczko ponad 50k PLN. Za wgniotkę w zderzaku. Ciekaw jestem, jak ubezpieczyciele kalkulują stawki AC w przypadku tego modelu…



Car od the day – Lada 2107
4 listopad, 2009, 3:29 pm
Zaszufladkowany do: Car of the day | Tagi: ,

Przeglądając dziś StanceWorks upolowałem tę oryginalną sztukę:

To nic innego, jak niedoceniane u nas 2107 należące do gościa z Finlandii. Niby nic – delikatna gleba, klata i Eaton m45 pod maską. Robi robotę. Miło by było obejrzeć kilka takich kantów w PL.



PR jest wspaniały!
2 listopad, 2009, 3:50 pm
Zaszufladkowany do: Lifestyle | Tagi: , ,

W zeszłym tygodniu Internauci na pięćdziesięciu milionach portali dissowali na kierowcę BMW X5, który brutalnie zaatakował swoim SUVem dwa Bogu ducha winne sedany. Klip z YT wygląda tak:

Oczywiście pojawiły się komentarze, że to statystyczny owner BMW, że Ci ze śmigłem na masce to wszyscy tak jeżdżą, bo to przecież same karki, dresy i alfonsi.

Okazało się, że akcja miała miejsce w Kanadzie, a za kierownicą nieszczęsnego X5 siedziała 62-letnia kobieta, która odpowie teraz przed sądem za ucieczkę z miejsca zdarzenia. OK, kobita dostanie pewnie grzywnę, polecą jej zniżki z OC i koniec historii. Ale nie. Interes zwietrzył kanadyjski importer Hyndaia.

Jednym z pokrzywdzonych w całym zajściu był niejaki Todd Jamison, właściciel bezczelnie zdewastowanego Huyndaia Elantra. Agencja PR odpowiedzialna za wizerunek Hyundaia w Kanadzie zadbała o to, by biedny Pan Jamison dostał w prezencie funkiel nową Elantrę. Jak słodko…
Hyundai.JPG

Wzruszające, prawda??

Ja też mam BMW, więc jakby ktoś się chciał ze mną dogadać, to możemy zorganizować ustawkę na monitorowanym parkingu pod centrum handlowym. I proponuję skrashować jakąś Skodę. Ostatnio tak chętnie rozdają Yeti, a nóż da się zamienić favoritkę na nowego crossovera…



Fura dnia: zemsta frajera III
1 listopad, 2009, 10:51 am
Zaszufladkowany do: Car of the day, Notlauf | Tagi: , , ,

 

W poprzednich odcinkach “Layman’s Revenge” opisywałem m. in. zmęczonego Oldsmobile’a z przełomu lat 80 i 90. po taksówce za 22 tys. zł i przeciętą na pół karoserię Warszawy bez żadnego osprzętu za 5 tys. zł.

Dzisiejszy bohater zemsty frajera to prawdziwy Turbodymoman126p – zawstydził wszystkich poprzednich wyróżnionych równocześnie.

Maluch jak maluch, z 1975 – to fajnie, jest stary. Czytamy opis:
WITAM. MAM DO SPRZEDANIA NAJPRAWDOPODOBIE NAJSTARSZEGO MALUCHA W NASZYM KRAJU
Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, ale nie zrażamy się
POSIADA WSZYSTKIE ORYGINALNE CZĘŚCI (POZA MAŁYMI PRZERÓBKAMI MOJEGO TATY – ALTERNATOR, “GRUBE” ZDERZAKI)
czyli posiada pewną ilość oryginalnych części.
Czas na zdjęcie:

0111

Hm, cudo. Nie posiada ani jednego elementu oświetlenia, nie ma również (co widać na zdjęciach z tyłu) zamka klapy silnika oraz, co ciekawe, kierownicy. No dobra, trudno, mogę dać 150 zł, może jakieś części się nadadzą, chociaż patrząc po stanie ogólnej demolki to nie ma już tam niczego wartego zainteresowania.

Sprzedający ośmiela się sądzić inaczej, rozpoczynając licytację od SIEDMIU TYSIĘCY ZŁOTYCH i cena minimalna nie została jeszcze osiągnięta. Może tych Maluchów jest ze dwadzieścia, a może to są zdjęcia innego egzemplarza?

Gratulujemy!

Link



BMW M3 by BanditoGarage
23 październik, 2009, 10:42 am
Zaszufladkowany do: Lifestyle | Tagi: ,

Czasami potrzeba bardzo niewiele, by zbierać szczękę z podłogi.

Tak jest w przypadku tego klipu. Jedno auto, jedna kobieta i ogarnięty operator kamery, znający się na post-processingu.

Znacie kogoś takiego w PL? Operatora mam na myśli, o eMę czy modelkę nie problem…



AWOL
13 październik, 2009, 8:46 am
Zaszufladkowany do: Lifestyle | Tagi: , ,

Air&Water on Land to nowy wspólny projekt Wagenwerks i Dubkorps. Chłopaki z Wagenwerks po wizytacji na Wörthersee, (relację z której już można u nich kupić na DVD – link) szykują cykl klipów traktujących o najgroobszych VW i całym okołovolkswagenowym lifestylu. Póki co teaser:

Więcej niebawem na awolonline.com



Fotoshopografia
12 październik, 2009, 7:50 pm
Zaszufladkowany do: Mags | Tagi: , , ,

Bierzesz w łapę zagraniczny magazyn o samochodach, najlepiej związany ze sportami motorowymi czy tuningiem i widzisz taką okładkę:

4w4l 01

albo taką:
(więcej…)



Relacja: III Festiwal Nitów i Korozji
11 październik, 2009, 9:41 pm
Zaszufladkowany do: News, Notlauf

W skrócie: tak powinny wyglądać rajdy samochodów zabytkowych. Festiwal Nitów i Korozji odbył się już po raz trzeci i znów był naprawdę ekstra. Na starcie pojawiło się sporo pięknie skorodowanych strucli.

IMG_3492x

(więcej…)



Ja Vs Mercedes 0:1
8 październik, 2009, 9:50 pm
Zaszufladkowany do: Lifestyle | Tagi: ,

Niestety – moje pierwsze podejście do CLSa skończyło się porażką. Żeby ułatwić sobie temat wbiłem się do auta stojącego w dużym komisie. Korzystając z nieuwagi obsługi pogrzebałem pod kierownicą. Wszystko zgodnie z procedurą z filmu. Była V3, był spinacz i nawet Victorinox. I lipa. Rozrusznik ani drgnął.
Jak się jednak okazało, auto pochodziło od polskiego dealera. Przypuszczam, że te na rynek amerykański mają inny kod do wklepania w kalkulatorze. Wracam więc do googlowania tematu.

Może Notlauf miał więcej szczęścia…



Fura dnia: jak mogłem zapomnieć!
8 październik, 2009, 6:57 pm
Zaszufladkowany do: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: , , , ,

Witajcie w trójkołowej edycji fury dnia!

Zbierając moją wirtualną kolekcję najbardziej nonsensownych, absurdalnych samochodów, które są brzydkie, wolne, awaryjne i nikt ich nie lubi, pominąłem jeden wyjątkowo ważny pojazd: Reliant Robin/Rialto.

0810

W Polsce jest on mało znany, a jeśli ktoś już go kojarzy, to zazwyczaj z “Jasia Fasoli”, który swoim Mini Morrisem hurtowo demoluje/spycha z jezdni właśnie trójkołowe Relianty.

Tymczasem Reliant Robin (później przemianowany na Rialto i produkowany aż do 2001 r., włącznie z licencją w Grecji) jest w Wielkiej Brytanii obiektem niezliczonych żartów i obecnie już bohaterem kultury masowej. Relianty występowały w teledyskach i licznych serialach telewizyjnych, są wyścigi Reliantów, a w Top Gear zrobiono z niego rakietę kosmiczną (niestety nie doleciała w kosmos). Kiedy pierwszy raz pojechałem do Wielkiej Brytanii (a było to w 1995 r.), widok trójkołowego Relianta po prostu mnie poraził. Na ulicy, przy której mieszkałem stały trzy takie potworki.

I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że oferowany do sprzedaży Reliant nie ma dokumentów. Ciekawe więc, jak właściciel wszedł w jego posiadanie i skąd wzięła się ta absurdalna cena.

Relink