Odkąd zamknęli MAXI tuning w Polsce nie ma już tuningowego maga, w którym warto by pokazać auto. Zdolni goście muszą szukać godnych miesjc do prezentacji za granicą. I znaleźli. Kilka VAGów wylądowało ostatnio w Performance VW Magazine. A sesja zdjęciowa wyglądała tak:
Wielkie gratulacje, dla gości, których auta trafiły do maga i dla Lońka z wolfsgruppe, za stworzenie tego klipu. Chylę czoła!
Filed under: Car of the day, Fota dnia, Lifestyle, Notlauf | Tagi: 20", chrom, felgi, FWD, hyundai, SUV, tucson
Yo dawg! I herd you like big-time fake-cheap-chrome rims, so we put some of dem on your Korean-made FWD SUV so you can pimp while you are drivin’!
Roll that bitch yo!
YO!
Filed under: Bierz lawetę, Car of the day, Notlauf | Tagi: 4 runner, 4runner, hilux, jdm, lhd, przekładka, rhd, Toyota
Witam w furze dnia!
Co zrobić, aby zarobić, a się nie narobić?
Odpowiedź: można na przykład pojechać do Anglii i pobrać tam za 8 funtów 50 pensów JDM Toyotę Hilux Surf w stanie agonalnym.
Tylko że… o cholera, ona ma kierownicę po prawej stronie! Ale czekaj, szwagier ma znajomego co jest mechanikiem, on coś poradzi. Deski do takiej Toyoty nigdzie nie ma, ale to to ch…, przecież deską się nie jeździ. Weźniemy (podkreślam: weźniemy) kolumnę od Corolli E9, zegary też, i okleimy je tekturą i pomalujemy… nie mamy szarego, to weźniemy granatowy… o i zostało mi trochę wykładziny z przedpokoju to zalepimy tę dziurę po kolumnie… no trochę pod dziwnym kątem jest ta kolumna, ale srał to pies! O i pedały się przełoży… krzywo, krzywo. Sam jesteś krzywo. Elektryka szyb to nieważne! Jest gitara! A teraz ją sprzedajmy! Za dziesięć koła! Nie, lepiej daj dziesięć pieńcet, żeby było z czego schodzić! O i napiszemy że zderzaki wymienione, to znaczy że dbamy! A że rama przeżarta na wylot? No to co, ty będziesz tym jeździł? Polewaj!!!
Trochę monotematycznie od ostatniego razu się zrobiło, ale klip jest dobry i nie wypada go nie pokazać. Na Youtube trafił film krótkometrażowy na temat wykonania testamentu. Ekscentryczny bogacz stwierdził, że jego majątek otrzyma ten, kto pierwszy objedzie niedalekie jezioro. Rodzina zasiada więc za stery 911, Morgana Aero8, Geländewagena i GT-Ra. Wynik jest do przewidzenia, ale obejrzeć tak czy inaczej warto.
Miłośnicy GT-Ra jako jeden ze elementów cudowności tego pojazdu podkreślają stosunek mocy/możliwości do ceny. Auto jest stosunkowo tanie patrząc na to co oferuje i jakie cuda może z nim zrobić ogarnięty driver. Mało kto patrzy na koszty serwisowania, które w PL są masakrycznie wysokie, odczuwalnie wyższe niż np. w Porsche. Obsługa gwarancyjna tylko w 2 serwisach w PL i przykładowo 15k za wymianę tarcz i klocków.
Ale to jeszcze nic w porównaniu z akcją, którą miał jakiś czas temu owner GTRa z UK. Zwykłe spotkanie na parkingu i kosmetyczna wgniotka zderzaka po kontakcie z hakiem innego pojazdu. O takie coś:

Ile może kosztować nowy zderzak z lakierowaniem? 3k? 5k? Pewnie nie więcej, choć i tak sporo. Ale to nie wszystko. Mądrzy Japończycy opracowali super bezpieczny system na wypadek potrącenia pieszego. Powoduje on podniesienie maski od strony szyby, tak by pieszy miał miękkie lądowanie i nie obtłukł czaszki o szybę auta. Nie dyskutuję z sensownością tego rozwiązania, bo pewnie pomierzyli i pobadali, że to działa, a na zdrowiu i życiu nie ma co oszczędzać. Sęk w tym, że w przypadku opisywanej sytuacji system ten się oczywiście aktywował, co widac na pozostałych fotkach. Podsumowując, do wymiany poszły oprócz zderzaka również siłowniki maski, i moduł ECU. Fura stała 5 tygodni w serwisie, po czym naprawę podsumowano na 11k GBP, co przy obecnym kursie GBP daje deczko ponad 50k PLN. Za wgniotkę w zderzaku. Ciekaw jestem, jak ubezpieczyciele kalkulują stawki AC w przypadku tego modelu…
Przeglądając dziś StanceWorks upolowałem tę oryginalną sztukę:

To nic innego, jak niedoceniane u nas 2107 należące do gościa z Finlandii. Niby nic – delikatna gleba, klata i Eaton m45 pod maską. Robi robotę. Miło by było obejrzeć kilka takich kantów w PL.
W zeszłym tygodniu Internauci na pięćdziesięciu milionach portali dissowali na kierowcę BMW X5, który brutalnie zaatakował swoim SUVem dwa Bogu ducha winne sedany. Klip z YT wygląda tak:
Oczywiście pojawiły się komentarze, że to statystyczny owner BMW, że Ci ze śmigłem na masce to wszyscy tak jeżdżą, bo to przecież same karki, dresy i alfonsi.
Okazało się, że akcja miała miejsce w Kanadzie, a za kierownicą nieszczęsnego X5 siedziała 62-letnia kobieta, która odpowie teraz przed sądem za ucieczkę z miejsca zdarzenia. OK, kobita dostanie pewnie grzywnę, polecą jej zniżki z OC i koniec historii. Ale nie. Interes zwietrzył kanadyjski importer Hyndaia.
Jednym z pokrzywdzonych w całym zajściu był niejaki Todd Jamison, właściciel bezczelnie zdewastowanego Huyndaia Elantra. Agencja PR odpowiedzialna za wizerunek Hyundaia w Kanadzie zadbała o to, by biedny Pan Jamison dostał w prezencie funkiel nową Elantrę. Jak słodko…

Wzruszające, prawda??
Ja też mam BMW, więc jakby ktoś się chciał ze mną dogadać, to możemy zorganizować ustawkę na monitorowanym parkingu pod centrum handlowym. I proponuję skrashować jakąś Skodę. Ostatnio tak chętnie rozdają Yeti, a nóż da się zamienić favoritkę na nowego crossovera…
Filed under: Car of the day, Notlauf | Tagi: 126p, Fiat, layman's revenge, maluch
W poprzednich odcinkach „Layman’s Revenge” opisywałem m. in. zmęczonego Oldsmobile’a z przełomu lat 80 i 90. po taksówce za 22 tys. zł i przeciętą na pół karoserię Warszawy bez żadnego osprzętu za 5 tys. zł.
Dzisiejszy bohater zemsty frajera to prawdziwy Turbodymoman126p – zawstydził wszystkich poprzednich wyróżnionych równocześnie.
Maluch jak maluch, z 1975 – to fajnie, jest stary. Czytamy opis:
WITAM. MAM DO SPRZEDANIA NAJPRAWDOPODOBIE NAJSTARSZEGO MALUCHA W NASZYM KRAJU
Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, ale nie zrażamy się
POSIADA WSZYSTKIE ORYGINALNE CZĘŚCI (POZA MAŁYMI PRZERÓBKAMI MOJEGO TATY – ALTERNATOR, „GRUBE” ZDERZAKI)
czyli posiada pewną ilość oryginalnych części.
Czas na zdjęcie:

Hm, cudo. Nie posiada ani jednego elementu oświetlenia, nie ma również (co widać na zdjęciach z tyłu) zamka klapy silnika oraz, co ciekawe, kierownicy. No dobra, trudno, mogę dać 150 zł, może jakieś części się nadadzą, chociaż patrząc po stanie ogólnej demolki to nie ma już tam niczego wartego zainteresowania.
Sprzedający ośmiela się sądzić inaczej, rozpoczynając licytację od SIEDMIU TYSIĘCY ZŁOTYCH i cena minimalna nie została jeszcze osiągnięta. Może tych Maluchów jest ze dwadzieścia, a może to są zdjęcia innego egzemplarza?
Gratulujemy!
Czasami potrzeba bardzo niewiele, by zbierać szczękę z podłogi.
Tak jest w przypadku tego klipu. Jedno auto, jedna kobieta i ogarnięty operator kamery, znający się na post-processingu.
Znacie kogoś takiego w PL? Operatora mam na myśli, o eMę czy modelkę nie problem…
Air&Water on Land to nowy wspólny projekt Wagenwerks i Dubkorps. Chłopaki z Wagenwerks po wizytacji na Wörthersee, (relację z której już można u nich kupić na DVD – link) szykują cykl klipów traktujących o najgroobszych VW i całym okołovolkswagenowym lifestylu. Póki co teaser:
Więcej niebawem na awolonline.com















